Podróże po mojemu

Październikowy urlop nad Bałtykiem

Nigdy nie umiałam wypocząć w zatłoczonym miejscu w szczycie sezonu. Dlatego wyjazd w góry i nad morze najbardziej udaje mi się poza sezonem. Z górami bywa trudniej, bo tam sezon może trwać i cały rok. Jednak nad polskie morze jesienią czy zimą wybiera się już niezbyt wielu turystów. Jeżeli tylko nie tęskni się za temperaturą powyżej dwudziestu pięciu stopni i plażowaniem przez pół dnia to jest to idealny wybór na krótkie wakacje jesienią. Puste plaże, niskie ceny i niezatłoczone drogi.

Pogoda nad polskim morzem bywa kapryśna i czasami trudno się wstrzelić w piękną aurę ze swoim zaplanowanym pół roku wcześniej urlopem. Jednak nam tym razem się poszczęściło. Temperatura sięgająca kilkunastu stopni okazała się idealna na spacerowanie i plażowanie w ciepłej kurtce i w spodniach do kostek.

Władysławowo zauroczyło nas pięknymi piaszczystymi plażami i portem z falochronem stanowiącym swojego rodzaju deptak idealny do spacerowania. Za to trochę odstraszył nas Dom Rybaka z Wieżą Widokową. Socrealistyczny budynek, który można by pięknie odrestaurować, został oblepiony licznymi plakatami z ofertami rozmaitych usług świadczonymi w jego środku. Jednak to nie zwiedzanie było naszym głównym celem wyjazdu,  a beztroski odpoczynek. I to się udało:)

 

malutka