Robię to po swojemu

Wrzesień czas zacząć

Photo-by-Autumn-Goodman-on-Unsplash

Na początku będzie krótko: w tym roku udało mi się zrzucić około 5 kg. Zawdzięczam to pracy z programem Chudnij z głową Sylwii Prawdzik. Jest to program z zakresu psychodietetyki, który uczy zdrowych nawyków i tego, jak wprowadzić skutecznie zmiany w swoim życiu, w sposobie odżywiania, radzeniu sobie z różnymi problematycznymi sytuacjami (recenzja programu już niedługo pojawi się na blogu). Myślę, że to podstawa w walce o zdrowe ciało, ponieważ nieważne jest tylko zrzucenie nadprogramowych kilogramów, ale też zadbanie o to, aby być zdrowym. Program zakończyłam sukcesem, a waga od tego czasu nadal się utrzymuje na tym samym poziomie.

TERAZ

Chciałabym jednak nadal pracować nad swoją sylwetką. Do osiągnięcia idealnej wagi zostaje parę kilogramów. Obecna waga to 56 kg, ale przy wzroście 154 cm to nie jest jeszcze osiągnięcie mojego celu. Oprócz realizowania diety zależy mi na poprawie wyglądu sylwetki, szczególnie ujędrnieniu skóry. Wiem, że może być to trudne przy ćwiczeniach bez ciężarów, jednak z powodu problemów z odcinkiem lędźwiowym nie będę na początku z nich korzystała. Zobaczymy jak pójdzie:)


MOJE PLANY

Planuję wrócić do programów Ewy Chodakowskiej. Kiedyś bardzo je lubiłam, potem miałam przerwę i zaczęłam korzystać z ćwiczeń trenerek na Youtube. Tym czego teraz potrzebuję są treningi kompleksowe na całe ciało. Dlatego chciałabym na stałe wpisać je w swój harmonogram.

Uważam też, że jeden trening dziennie to za mało przy 8-godzinnym siedzącym trybie pracy. Dlatego planuję rozpoczynać dzień z:
♦ poranną gimnastyką Marty z Codzienniefit
♦ bieganiem (ale raczej typu slow jogging)
♦ jazdą na rowerze.

Wieczorem lub przed pracą będzie pełny trening na całe ciało Ewy plus:
♦ wzmocnienie pleców (przynajmniej 3 razy w tygodniu)
♦ rozciąganie (krótkie po każdym treningu, długie – raz w tygodniu)
♦ krótki trening wzmacniający konkretną część ciała z filmów z Codzienniefit.

Poranny trening nie zajmie mi dłużej niż 45 minut. Z kolei popołudniowy lub wieczorny będzie trwał 1-2 godziny. To wydaje się niewiele przy tym jak dużo siedzimy w ciągu dnia i jak bardzo wpływa to na nasze zdrowie.
Plan układam tygodniowo i najbliższy tydzień i początek września wygląda tak:


NAJWAŻNIEJSZE – ZDROWIE

Ostatnio, po trudnym treningu interwałowym biegowym, obudziłam się z ogromnym bólem pleców w odcinku lędźwiowym. Ból narastał z każdym dniem, aż w kulminacyjnym trzecim dniu nie mogłam siedzieć, stać czy leżeć bez bólu. Była to akurat sobota i lekarz do którego trafiłam stwierdził wypadnięcie dysku. Otrzymałam leki przeciwzapalne, które pomogły mi na tyle, że kolejnego dnia byłam w stanie normalnie funkcjonować. Ból jednak całkowicie nie ustąpił, dlatego zaraz po weekendzie udałam się do lekarza rodzinnego. Lekarz rodzinny oznajmił, że to jednak przewianie. Po tygodniu leczenia się tabletkami ból właściwie całkowicie przeszedł, ale… po wysiłku, np. długim chodzeniu plecy o sobie przypominają.

Zamierzam skorzystać z pomocy fizjoterapeuty i bacznie obserwować jak będzie zachowywało się ciało po ćwiczeniach lub w trakcie. Nie zamierzam też obciążać organizmu zbyt ciężkim treningami. Stąd na razie decyzja o odłożeniu hantli i zamianie biegania na lekki jogging. I na pewno na stałe włączam wzmacnianie core i ćwiczenia na stabilizację.

malutka