Planowanie i bullet journal

Mój bullet journal w kwietniu

Wiem, że publikowanie rozkładówki na kwiecień w połowie kwietnia to niezbyt trafiony pomysł. Jednak po kolejnym miesiącu wiem, co mi się na prawdę przydaje, a co zupełnie nie i zabiera tylko niepotrzebnie czas na planowanie. Kwiecień to też pierwszy miesiąc w moim bujo, w którym planuję dwie podróże – tygodniowy urlop na północy Polski i wyjazd na Blog Conference Poznań. Dlatego postanowiłam się podzielić moimi rozpiskami na ten miesiąc.

Okładka i kalendarze na miesiąc

Moje okładki nie zawsze są ładne. Nie umiem malować i narysuję coś tylko wtedy, kiedy mam do tego jakąś inspirację. Najczęściej z Pinteresta. To chyba pierwszy raz, kiedy jestem nawet zadowolona z efektu mojej kwiecistej strony tytułowej 😀

Na dwóch kolejnych rozkładówkach na pewno nie wyszły mi napisy – czcionka i jej pogrubienia w niektórych miejscach jakoś zupełnie mi się rozjechała. To jednak moje stałe strony, czyli rozkładówka miesiąca, a także moje plany blogowe i w mediach społecznościowych. Tabelki są najlepszym rozwiązaniem, tym bardziej, że do rozkładówki miesiąca nie zaglądam zbyt często. Są tu główne wydarzenia, urodziny, spotkania. Może w przyszłości bardziej mi się przyda te miejsce, a wtedy na pewno pomyślę nad nową formą. Natomiast na moje małe blogowanie przeznaczam kolejne dwie strony. Zastanawiam się nad stroną dla Social Media, ponieważ dosyć spontanicznie wrzucam zdjęcia na moje kanały społecznościowe. Do tego statnio głównie korzystam z Instagrama, a tylko w niewielkim stopniu z Facebooka.

Planowanie wyjazdów

Moje kolejne dwie strony to planowanie wyjazdów do Gdańska, Torunia, Łodzi i na Blog Conference Poznań. Tutaj wypisałam miejsca, które chcielibyśmy zobaczyć, informacje o noclegach i opłatach. Zrobiłam również listę rzeczy do spakowania i myślę, że będę do niej wracała jeszcze. Wiadomo, że wraz ze zmianą pory roku, zmienia się też rodzaj rzeczy, które zabieramy. Przy krótkich wyjazdach na pewno lista się mocno skraca. Nie mniej jednak wersję pierwotną już mam i swoje pewniaki, które zawsze muszę zabrać.

Tygodniówki

Nadal pozostaję w rozkładzie tygodniowym, a nie dziennym. W tym miesiącu moja tygodniówka wygląda tak samo, jak w poprzednich – najważniejsze to-do , treningi, pilnowanie wody i leków na jednej stronie, a rozpiska na dni na drugiej stronie.

Mam nadzieję, że mój bullet journal będzie dla Was inspiracją.

Agnieszka