Podróże małe i duże

Trzy propozycje na wycieczki poza Wiedeń. Austria #4

W Wiedniu zawsze jest co robić niezależnie od pory roku. Po mieście można chodzić bez końca, chociażby dla samego  podziwiania bogactwa architektury. Zimą odbywa się tu jeden z najpiękniejszych jarmarków adwentowych, jaki kiedykolwiek widziałam. Nie trzeba też daleko odjeżdżać od centrum Wiednia, żeby dotrzeć do urokliwych winnic.

Tym razem postanowiliśmy jeszcze bardziej oddalić się od centrum. Jeżeli, tak jak my, lubicie podróżować samochodem to dzisiaj krótko o trzech propozycjach na aktywne spędzenie czasu poza Wiedniem.

1. Wodospady Myra – Muggendorf

Wiedeń i Muggendorf dzieli odległość 68 kilometrów. Tu, w Muggendorf, w Dolnej Austrii, zaczyna się piesza trasa wzdłuż kaskadowych wodospadów. Są dwie opcje trasy: zielona i niebieska, przy czym obydwie kończą się w tym samym miejscu, przy Gasthof Karnerwirt. Trasa zielona jest dłuższa i prowadzi przez las i polanę na górę Hausstein, skąd rozpościera się piękny widok na Muggendorf, staw i góry. Krótsza ma bardziej płaski przebieg. Każda z tras nie zajmuje więcej niż 2 godziny pieszej wędrówki. 

Jeżeli ma się ochotę na więcej to warto skusić się na dłuższą trasę z Muggendorf przez Kreuth do Steinwandklamm. Największe wzniesienie trasy jest Jagasitz na wysokości 706 metrów, skąd widać Schneeberg – najwyższy szczyt regionu.  Cała trasa przebiega wzdłuż malowniczych krajobrazów. Oprócz pieszej wędrówki można skrócić trochę trasę i powspinać się na Rudolf-Decker-Stieg. Warto skorzystać z tej opcji, jeżeli nie boicie się wysokości i ciasnych jaskiń. Jedna z nich to Turkenloch, z którą wiąże się smutna historia. Podczas inwazji Turków w XVII wieku była wykorzystana jako schronienie dla mieszkańców regionu, którzy się w niej ukryli. Niestety, kiedy poczuli się już wystarczająco bezpiecznie, rozpalili ognisko, a dym zauważony przez wroga doprowadził do tego, że wszyscy mieszkańcy zginęli. 

Długa trasa zajmuje około 4 godzin (9 kilometrów). Przygotowane są dwie trasy, dzięki czemu można wrócić zupełnie inną drogą i przy okazji zobaczyć coś nowego zanim wróci się na parking w Muggendorf.

Bilet wstępu to 5 euro dla osoby dorosłej.

2. Seegrotte – Hinterbrühl

Zdecydowanie bliżej Wiednia jest miejscowość Hinterbrühl, w której można odwiedzić Seegrotte. To największe jezioro podziemne w Europie (6200 m2). Od połowy XIX wieku w kopalni wydobywano gips. Powstanie jeziora, a jednocześnie koniec wydobycia gipsu spowodował wybuch w 1912 roku. Od tego czasu kopalnia została zamknięta. W czasie II wojny światowej otworzyli ją ponownie naziści, którzy wypompowali wodę. Państwowe Zakłady Heinkel-Werkepotem zaadaptowały korytarze na produkcję Heinkel He 162, znanych jako Salamander – myśliwców odrzutowych. Przede wszystkim dlatego, że podziemna fabryka była dobrze chroniona przed bombardowaniem. W tym czasie Niemcy wyrównali też dno obecnego jeziora przez ułożenie setek ton mieszanki betonowej.

 

Po wojnie grotę zalano i otwarto dla turystów. Oprócz samego zwiedzania kopalni najlepszą atrakcją jest rejs łódką po jeziorze. A z ciekawostek, które przewodnik po Seegrotte przytoczył nie raz, to fakt, że wnętrzem zainspirował się reżyser filmu Trzej Muszkieterowie. Dlatego nadal przycumowana jest tu łódka kardynała Richelieu. 

Bilet wstępu to 11 euro dla osoby dorosłej.

A przy okazji wycieczki do Seegrotte można „zaliczyć” kolejny zamek Liechtensteinów🙂 Zaledwie 1,5 km dzieli miejsce byłej kopalni gipsu od okazałego zamku na górze. Nie udało nam się wejść na dziedziniec, ale warto było się tutaj zatrzymać i wypić pyszną, mrożoną kawę z takim widokiem.

3. Kahlenberg

Czy wiecie z którego wzgórza Jana III Sobieski ruszył na Wiedeń, aby stoczyć zwycięską bitwę z Turkami w 1683 roku? To Kahlenberg. Miejsce sławne nie tylko z pobytu Jana III Sobieskiego, ale też z tego, że stąd rozpościera się przepiękny widok na Wiedeń.

Już dużo wcześniej stał tu kościół, który do dzisiaj jest pod opieką polskiego kościoła. W 1906 roku przekazano go Polskiemu Zgromadzeniu Zmartwychwstańców, a od 1930 roku w zakrystii pokamedulskiej oraz znajdującej się obok niej kaplicy, poświęconej bł. Innocentemu XI i Janowi III Sobieskiemu, funkcjonuje muzeum poświęcone tematyce Odsieczy Wiedeńskiej. Ze względu na późną porę nie udało nam się wejść do środka, dlatego następnym razem opowiem o tym miejscu więcej.

Austria. Taki mały kraj, a tak bardzo zachwyca. Zauroczenie tym krajem przez odwiedzenie Hallstatt trwa do dzisiaj, a każda kolejna wycieczka w głąb Austrii tylko je umacnia.

malutka