Robię to po swojemu

Robię to po swojemu

Styczeń w Project Life

views
102

Gdy już kupi się wszystko to, co potrzebne, żeby zacząć swoją przygodę z Project Life, pada pytanie „jak zacząć?” No właśnie. Na szczęście w core kit od Becky Higgins są dodatkowe karty, które stanowią stronę tytułową i końcową. Wykorzystałam je w swoim projekcie, jednak nie dokładnie tak, jak było to zaplanowane. Dodałam też coś od siebie 🙂

Robię to po swojemu

Moje początki z Project Life

views
107

Wiele razy pisałam o tym, jak bardzo szkoda mi przechowywać zdjęcia w plikach na komputerze. Dni lecą jak szalone, a nam łatwo jest zapomnieć o tych właśnie, które uwieczniliśmy na zdjęciach. Dlatego postanowiłam to zmienić. Zaczęłam od „hurtowego” wywołania zdjęć z poprzednich lat. Umieściłam je w tradycyjnym albumie i są prawie skończone. Wymagają jeszcze tylko scrapbookingowego dopieszczenia. Pewnie za jakiś czas pokażę je tutaj. A póki co zabieram się za obecny rok. W tym roku wprowadzam małą rewolucję, bo zdjęcia planuje przechowywać…w koszulkach:)

Robię to po swojemu

PS czyli PoSwojemu #2/2018

views
79

Samodyscyplina ma u mnie wykres sinusoidalny. Są dni, kiedy moje zaangażowanie i motywacja są na wysokim poziomie. Wtedy robię wiele różnych rzeczy i realizuję założone cele. A potem przychodzą dni, kiedy nic mi się nie chce. Nawet wstanie z łóżka jest wtedy trudniejsze. Ostatni tydzień na szczęście na moim wykresie sinusoidalnym uplasował się na górze.

Bullet journal

Cele i marzenia zawsze spisz na kartce papieru

views
114

Zdziwiłam się mocno, kiedy zobaczyłam cele, które spisałam na początku 2017 roku. A potem usłyszałam Michała z jakoszczedzacpieniadze.pl w podcaście Jak przygotować plan roczny i dobrze określić cele, w którym mówi między innymi o tym, że cele muszą być spisane na papierze.
I w moim przypadku faktycznie się to sprawdziło. Chyba nabierają one wtedy jakiejś innej mocy 🙂

Robię to po swojemu

5 aplikacji z których korzystam codziennie

Photo by Rohit Tandon on Unsplash
views
240

Każdy z nas ma wiele aplikacji na swoich smartfonach. Z jednych korzystamy częściej, z innych rzadziej. Czasami ściągamy coś i zapominamy po co. Ale są też takie aplikacje, z których korzystamy codziennie. Moje pomagają mi przede wszystkim pamiętać o piciu wody (tak, tak, aplikacja musi mi o tym przypominać!) czy kontrolować ilość zjedzonych kilokalorii. Oto 5 moich ulubionych aplikacji.

Robię to po swojemu

Słomiany zapał

makethingshappen
views
173

Nigdy nie byłam dobra w postanowieniach noworocznych. Dlatego tego wpisu miało nie być. Przemyślałam to jednak sobie i doszłam do wniosku, że jak się je spisze to może się i uda. Poza tym zgadzam się z opinią, że jak już publicznie coś zadeklarujesz, to trudniej będzie Ci się wywinąć z braku realizacji tego. Dlatego poniżej trochę o tym, co zrobię w tym roku po swojemu.